Blog > Komentarze do wpisu
17. Naleśniki z owocami lasu

Mam czasami takie dni, gdy wstaję rano i nachodzi mnie ochota na niecodzienne śniadanie. Nie zadowolą mnie wtedy ani owsianka, ani płatki z jogurtem, ani kanapki. Potrzebuję czegoś niezwykłego! W takich sytuacjach świetnie zdają egzamin naleśniki z jakimś ulubionym nadzieniem. W moim przypadku są to leśne owoce i serek homogenizowany. Z podanych proporcji wychodzą trzy naleśniki o średnicy 25 cm. Przepis na ciasto wegański.

 Składniki:

-szklanka mąki pszennej (u mnie 3/4 graham i  1/4 białej)

-łyżka mąki kukurydzianej

-łyżka mąki z ciecierzycy (lub jedno jajko)

-łyżeczka sody 

-1 i 1/4 szklanki mleka (sojowego lub krowiego)

-łyżka oleju

-szczypta soli 

 Wszystkie składniki zmiksować, odstawić ciasto na 0,5 godziny (u mnie krócej) i smażyć naleśniki na patelni teflonowej bez tłuszczu, ewentualnie lekko przetartej olejem.

 

 Nadzienie:

-nautralny serek homogenizowany (lub deserek sojowy waniliowy)

-ew. łyżeczka miodu (lub cukru / słodu)

-ulubione owoce

 Serek wymieszać z miodem, rozsmarować na połowie naleśnika, na to wyłożyć owoce i złożyć w kopertę.

 

 Smacznego!

piątek, 25 lipca 2008, superchick_27

Polecane wpisy

  • 15. Kuleczki chałwowe

    Pyszna, słodka przekąska, bogactwo minerałów, białka i niezbędnych tłuszczy zawartych w sezamie. Kuleczki robi się naprawdę szybko i jest to świetny patent na p

  • 14. Nagie pierożki jaglane z fasolą mung

    Robiłam wczoraj proste kotlety jaglane z fasolą mung, ale że nie powaliły smakiem, zostało mi jeszcze sporo pół-surowej masy. Nie uśmiechało mi się kotletowanie

  • 13. Pasta z soczewicy

    Często mam problem, co położyć na kanpkę. Nie uznaję pasztetów sojowych ze sklepu, masło orzechowe też może się w końcu znudzić, to samo z miodem czy tofu. Nied

Komentarze
2008/07/26 16:14:51
Wyglądają bardzo apetycznie, aż naszła mnie ochota na naleśniki na podwieczorek... ;-)
-
Gość: Ania, 80.51.153.*
2009/08/13 13:03:53
Rewelacyjne przepisy. Również istotne są dla mnie wartościowe składniki.
P.S. Jako polonistka ośmielam się pochwalić także styl autorki. Brawo!