RSS
wtorek, 29 lipca 2008
18. Racuszki z serka homo

 Lubię lato, ale takie upały, są dla mnie dosyć męczące. W takie dni zazwyczaj w ogóle nie mam apetytu, ale dziś... dziś wyjątkowo poczułam natchnienie do zrobienia czegoś niecodziennego i stanowiącego dla mnie pewnego typu wyzwanie kulinarne ;). I oto stało się. Smażenie w głębokim tłuszczu nie jest moją mocną stroną, być może dlatego, że raczej preferuję lżejszą kuchnię. Jednak raz na jakiś czas lubię sobie zgrzeszyć z pełną świadomością czynu ;). Racuszki nie chłoną tłuszczu, w środku są miękkie, a skórka nieco chrupiąca. Po prostu pyszne! Przepis z puszki, zmodyfikowany przeze mnie. Bardzo polecam!

 Składniki:

-szklanka mąki pszennej (u mnie 3/4 orkiszowej i 1/4 białej)

-serek homogenizowany naturalny lub waniliowy (150 - 200 g, u mnie naturalny)

-dwa jajka

-łyżeczka sody

-łyżka miodu (lub cukru)

-olej do smażenia 

 Wszystkie składniki zmiksować. Na mniejszej patelni bądź w rondlu rozgrzać niezbyt głęboką warstwę oleju (na wysokość ok. 1,5 cm). Na dobrze rozgrzany tłuszcz kłaść łyżką porcje ciasta i smażyć z obu stron do zrumienienia. Racuszki odsączać na papierowym ręczniku, podawać gorące, posypane cukrem pudrem (którego u mnie zabrakło).

 Uwagi: aby sprawdzić, czy olej jest wystarczająco rozgrzany, należy wrzucić nań kawałeczek chleba. Jeśli zrumieni się on w dość szybkim czasie, znaczy że temperatura jest odpowiednia, natomiast jeśli zacznie nasiąkać tłuszczem i skórka nie zrumieni się - to znak, że tłuszcz powinien być bardziej rozgrzany. Gaz powinien być nie za duży, bo wtedy racuszki szybko się przypalą, ale też nie za mały - nie przyrumienią się i nasiąkną tłuszczem.

 Smacznego!

19:28, superchick_27
Link Komentarze (14) »
piątek, 25 lipca 2008
17. Naleśniki z owocami lasu

Mam czasami takie dni, gdy wstaję rano i nachodzi mnie ochota na niecodzienne śniadanie. Nie zadowolą mnie wtedy ani owsianka, ani płatki z jogurtem, ani kanapki. Potrzebuję czegoś niezwykłego! W takich sytuacjach świetnie zdają egzamin naleśniki z jakimś ulubionym nadzieniem. W moim przypadku są to leśne owoce i serek homogenizowany. Z podanych proporcji wychodzą trzy naleśniki o średnicy 25 cm. Przepis na ciasto wegański.

 Składniki:

-szklanka mąki pszennej (u mnie 3/4 graham i  1/4 białej)

-łyżka mąki kukurydzianej

-łyżka mąki z ciecierzycy (lub jedno jajko)

-łyżeczka sody 

-1 i 1/4 szklanki mleka (sojowego lub krowiego)

-łyżka oleju

-szczypta soli 

 Wszystkie składniki zmiksować, odstawić ciasto na 0,5 godziny (u mnie krócej) i smażyć naleśniki na patelni teflonowej bez tłuszczu, ewentualnie lekko przetartej olejem.

 

 Nadzienie:

-nautralny serek homogenizowany (lub deserek sojowy waniliowy)

-ew. łyżeczka miodu (lub cukru / słodu)

-ulubione owoce

 Serek wymieszać z miodem, rozsmarować na połowie naleśnika, na to wyłożyć owoce i złożyć w kopertę.

 

 Smacznego!

14:40, superchick_27
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 21 lipca 2008
16. Pancakes

Pancakes to amerykańskie placuszki, grubsze i pulchniejsze, niż nasze tradycyjne naleśniki do zawijania farszu. Wiele razy próbowałam je robić, korzystając z różnych przepisów, jednak nigdy nie smakowały tak, jak bym sobie tego życzyła. Dziś sama postanowiłam dobrać proporcje, wzroując się na różnych recepturach i... to była naprawdę udana improwizacja! Wyszły po prostu pyszne, w sam raz na szybki lunch ;). Przepis wegański.

 Składniki (na 5 pancakes'ów):

-szklanka mąki pszennej (u mnie 2/3 graham i 1/3 białej)

-3/4 szklanki mleka (sojowego lub krowiego)

-3 łyżki oleju roślinnego

-2 łyżeczki miodu (lub cukru)

-czubata łyżeczka mąki z ciecierzycy

-3/4 łyżeczki mąki ziemniaczanej

-1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

-szczypta soli

 Wszystkie składniki zmiksować, smażyć pancakesy z obu stron na mocno rozgrzanej patelni. Podawać polane miodem lub syropem klonowym, z dodatkiem sezonowych owoców.

 

Smacznego :). 

17:30, superchick_27
Link Komentarze (5) »
niedziela, 20 lipca 2008
15. Kuleczki chałwowe

Pyszna, słodka przekąska, bogactwo minerałów, białka i niezbędnych tłuszczy zawartych w sezamie. Kuleczki robi się naprawdę szybko i jest to świetny patent na przemycenie cennych wartości. Smakują jak pralinki, lekko truflowo wielbiciele chałwy napewno będą zadowoleni. Są malutkie i wychodzi ich około 12. Przepis niezastąpionej Ani D. z wegedzieciaka.

 Składniki:

-0,5 szklanki niełuskanego sezamu

-3 łyżki miodu lub syropu słodowego

  Sezam podprażyć na suchej patelni, uważając, aby się nie przypalił, zmielić w młynku lub blenderze (u mnie blender trochę niedokładnie mielił, więc zostały pojedyncze ziarenka). Na rozgrzanej patelni rozpuścić miód lub słód, zmniejszyć ogień i dodać sezam. Trzymać na ogniu cały czas mieszając, aż utworzy się gęsta i jednolita masa. Lekko przestudzić i z jeszcze ciepłej formować kuleczki. Gotowe wstawić do lodówki na min. godzinę do stężenia.

 

Smacznego! 

19:38, superchick_27
Link Dodaj komentarz »
14. Nagie pierożki jaglane z fasolą mung

Robiłam wczoraj proste kotlety jaglane z fasolą mung, ale że nie powaliły smakiem, zostało mi jeszcze sporo pół-surowej masy. Nie uśmiechało mi się kotletowanie drugi dzień pod rząd, postanowiłam więc wyprodukować nagie pierożki inspirując się przepisem Ani D. z wegedzieciaka. Wyszły zadziwiająco dobre a i robi się je błyskawicznie. Polecam na leniwe obiadki :).

 Składniki:

-0,5 szklanki suchej kaszy jaglanej

-0,5 szklanki suchej fasoli mung

-łyżka mąki z ciecierzycy

-ok. 4 łyżek lub więcej mąki ziemniaczanej 

-cebula

-olej 

-czosnek

-oregano, majeranek, papryka ostra, sos sojowy, sól

 Fasolkę namoczyć na noc, następnego dnia przepłukać, ugotować do miękkości i odcedzić. Kaszę ugotować w 1 i 1/4 szklanki wody. Cebulę drobno posiekać i zeszklić na odrobinie oleju. Gdy składniki przestygną, zmiksować wszystkie razem, dodać przyprawy, przeciśnięty przez praskę czosnek, obie mąki i dokładnie wymieszać. Na osolony wrzątek z dodatkiem oleju wrzucić kluseczkę wielkości kciuka, wyłowić od razu po wypłynięciu. Jeśli konsystencja jest zwarta i kluseczka nie rozpada się, formować resztę porcji lub dodać jeszcze trochę mąki ziemniaczanej w razie potrzeby. Podawać z surówką polane oliwą i posypane zieleniną.

 

Uwagi: można użyć innych połączeń strączków i kasz, np. niełuskany groch z białą kaszą gryczaną (jak było w oryginale), ciecierzyca z pęczakiem itd. Należy pamiętać, aby pierożki zbierać od razu po wypłynięciu, ponieważ mogą się rozkleić i rozpłynąć.

 

Smacznego!

17:09, superchick_27
Link Komentarze (3) »
środa, 25 czerwca 2008
13. Pasta z soczewicy

Często mam problem, co położyć na kanpkę. Nie uznaję pasztetów sojowych ze sklepu, masło orzechowe też może się w końcu znudzić, to samo z miodem czy tofu. Niedawno wymyśliłam tę pastę, znajdując się w sytuacji niemalże kryzysowej - w lodówce nie było nic, prócz jajek, a że soczewica i nasiona zawsze się w moim domu znajdą, postanowiłam działać. I dodam nieskromnie, że to najlepsza pasta kanapkowa, jaką do tej pory jadłam... ;)

Składniki:

-szklanka suchej soczewicy (u mnie zielonej)

-4 jajka ugotowane na twardo

-1/4 szklanki nasion słonecznika

-5 łyżek oleju lub oliwy

-sos sojowy, vegeta, pieprz ziołowy, pieprz czarny (mielony), sól, majeranek

-szczypiorek lub natka pietruszki 

 Nasiona słonecznika zalać wrzątkiem i odstawić na 30-40 minut. Soczewicę ugotować do miękkości, odcedzić i przepuścić przez maszynkę do mięsa lub zmiksować blenderem. Słonecznik odsączyć i uprażyć na suchej patelni, często mieszając, aż stanie się chrupki. Połączyć ze zmieloną soczewicą, dodać posiekane drobno jajka, olej, przyprawy i posiekany szczypiorek, dokładnie wymieszać.

 Uwaga: jajka można też zmielić razem z soczewicą.

 

Smacznego! 

14:01, superchick_27
Link Komentarze (5) »
12. Ciasto marchwiowo-jabłkowe z bakaliami

Właściwie nie miałam konkretnego przepisu na to ciasto, dodawałam składniki "na oko" po części wzorując się na pierniku marchwiowym. Efekt bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, ciasto było wilgotne i słodkie, a przede wszystkim smaczne. Zniknęło w ciągu dwóch dni i niedługo napewno upiekę je ponownie.

Składniki:

-2 szklanki mąki pszennej (u mnie graham)

-3/4 szklanki oleju roślinnego

-2 jajka

-1/3 szklanki miodu (lub cukru) 

-3 nieduże marchewki lub 2 większe

-jabłko

-po łyżeczce sody i cynamonu

-po 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia i gałki muszkatołowej 

-garść orzechów (u mnie nerkowca)

-dwie garście posiekanych bakalii (np. suszonych moreli, daktyli, rodzynek)

-szczypta soli i imbiru

 Marchew i jabłko obrać, zetrzeć na tarce z drobnymi oczkami i przełożyć do miski. Dodać olej, jajka, miód, zmiksować do połączenia się składników. Przesiać mąkę wraz z resztą sypkich produktów, ponownie zmiksować. Dodać bakalie i orzechy, wymieszać delikatnie drewnianą łyżką. Formę keksówkę wysmarować olejem lub wyłożyć papierem do pieczenia, przełożyć ciasto i piec godzinę w temperaturze 180ºC. Studzić na kratce.

 Uwagi: im więcej bakalii dodamy, tym ciasto będzie słodsze, dlatego nie należy przesadzać, szczególnie z daktylami. Orzechy najlepiej posiekać.

 

Smacznego :). 

13:46, superchick_27
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 czerwca 2008
11. Bigos z młodej kapusty

Przyznam szczerze, że nigdy nie przepadałam za bigosem. Ociekające tłuszczem śladowe ilości kapusty połączone z kiełbasą zawsze mnie odrzucały. Dzisiaj postanowiłam dać jeszcze jedną szansę tej potrawie i... nie żałuję :). Bigos wyszedł naprawdę smaczny (i smakował także mojej mamie), a do jego zrobienia nie potrzebne mi było wiele. Polecam do wypróbowania.

Składniki:

-główka młodej kapusty białej

-dwie cebule

-koncentrat lub przecier pomidorowy

-oliwa

-sos sojowy, ziele angielskie, sól, pieprz, "przyprawa do bigosu" (wybaczcie, nie miałam nic innego ;))

 Kapustę obrać z zewnętrznych liści, wyciąć głąb i poszatkować. W większym garnku rozgrzać odrobinę oliwy, dodać pokrojoną w pół plastry cebulę i chwilę smażyć. Wrzucić kapustę i kilka kulek ziela angielskiego, podlać odrobiną wody, nakryć pokrywką i dusić razem 40-50 minut, do miękkości kapusty, od czasu do czasu mieszając. Pod koniec duszenia odparować resztę wody (zwiększając gaz i ściągając pokrywkę), dodać parę łyżek koncentratu i sosu sojowego, przyprawić do smaku.

 

Smacznego.

16:45, superchick_27
Link Komentarze (8) »
środa, 11 czerwca 2008
10. Pizza

Uwielbiam pizzę! Ostatnio robię ją dosyć często i regularnie, w końcu ta pizza to samo zdrowie ;). Spód jest razowy (i przez to niezwykle sycący), a dodatki można zmieniać za każdym razem. Ja lubię raczej puszyste ciasto, ale jeśli bardziej odpowiada Wam cienkie, wystarczy zmniejszyć proporcje. Zasmakowała nawet mojej mamie, która jest raczej sceptycznie nastawiona do moich eksperymentów. Bardzo polecam do wypróbowania.

 

Składniki na pizzę o śr. 30 cm:

-3 szklanki mąki (u mnie pszenna graham i orkiszowa)

-szklanka ciepłej wody

-pełna łyżeczka drożdzy instant lub 20 g świeżych

-łyżka oliwy lub oleju

-sól

-dodatki: sos pomidorowy (lub koncentrat), papryka, cebula, kukurydza z puszki, ser żółty, pomidory, suszone bazylia, oregano

 Mąkę przesiać do miski, połączyć z drożdżami (w przypadku świeżych najpierw zrobić rozczyn), posolić. Wlewać powoli ciepłą wodę i zagniatać. Gdy uformuje się kula, dodać olej (może być lekko ciepły) i wyrabiać przez kilka minut, aż ciasto będzie lśniące, elastyczne i nieklejące się. Odstawić w ciepłe miejsce na godzinę, do podwojenia objętości (ja przekładam do zamykanej miski i zawijam w kołdrę). Blaszkę na pizzę wysmarować olejem, przełożyć wyrośnięte ciasto i rozciągnąć je palcami po całej powierzchni. Posmarować wierzch oliwą, następnie koncetratem i ułożyć dodatki (oprócz pomidorów). Posypać startym serem żółtym lub ułożyć plastry mozzarelli, na to wyłożyć plastry pomidorów. Piec przez 15-20 minut w temperaturze 240ºC.

20:11, superchick_27
Link Komentarze (1) »
9. Gołąbki

Całą zimę czekałam na młodą kapustę, aby móc zrobić gołąbki. Doczekałam się. Są pyszne, kapusta delikatna i miękka, a farsz... prosty, lecz naprawdę bardzo smaczny. Gołąbki wpisały się już w mój stały repertuar dań, które można łatwo przygotować i delektować się nimi przez następnych kilka dni. Najlepsze są następnego dnia, odgrzane w opiekaczu lub na patelni :).

Składniki:

-główka młodej kapusty białej

-szklanka ryżu brązowego

-szklanka soczewicy (u mnie zielonej, ale jadłam też z czerwoną)

-sos sojowy, sól, pieprz, majeranek

-cebula

-olej

Z kapusty wyciąć głąb, liście sparzyć, aby zmiękły. Ugotować ryż i soczewicę, cebulę posiekać i zeszklić na oleju. Gdy składniki przestygną, wymieszać je razem i przyprawić. Na środek każdego liścia nakładać ok. dwóch łyżek farszu, zwijać krótsze boki do środka i następnie dwa pozostałe. Gołąbki ciasno ułożyć w wysmarowanym tłuszczem naczyniu żaroodpornym, podlać wrzątkiem, przykryć i dusić w piekarniku przez 1-1,5 h do miękkości kapusty. Podawać z sosem grzybowym, pomidorowym lub polane ketchupem.

Uwagi: zamiast ryżu można użyć kaszy gryczanej, jaglanej lub jęczmiennej. Do farszu można dodać także tofu pokrojone w drobną kostkę, pora, groszek konserwowy.

 

Smacznego. 

17:00, superchick_27
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2