RSS
niedziela, 01 czerwca 2008
8. Ptasie mleczko

Jestem prawdziwą fanką ptasiego mleczka, delikatna pianka, rozpływająca się w ustach od razu poprawiała mi humor. Wczoraj, późnym wieczorem naszła mnie na nie ochota... nie potrzebowałam wiele, wszystkie niezbędne składniki znalazłam w domu, a przepis jest tak banalnie prosty, że dziś rano mogłam już cieszyć się niezwykłym smakiem wegańskiego ptasiego mleczka ;). Przepis Puszczyka z wegedzieciaka, nieco zmodyfikowany przeze mnie.

Składniki:

-50 g sezamu lub dowolnych orzechów (u mnie nerkowców)

-banan

-300 ml ciepłej wody

-łyżeczka żelatyny (u mnie agar agar)

 Sezam lub orzechy namoczyć na noc w zimnej wodzie (w przypadku nerkowców wystarczy zalać wrzątkiem na 0,5 h), odsączyć, zmiksować w blenderze z bananem i wodą, zagotować, wyłączyć gaz i połączyć z napęczniałą w niewielkiej ilości wody żelatyną, wymieszać. W przypadku agaru: wsypać agar do gotującego się mleczka i gotować razem kilka minut, ciągle mieszając. Pozostawić w lodówce do stężenia i pokroić w kostkę.

 

Smacznego. 

09:25, superchick_27
Link Komentarze (5) »
czwartek, 29 maja 2008
7. Kluski na parze

Nie wiem, czy po tytule od razu skojarzycie, o jaką potrawę mi chodzi, bowiem z wieloma nazwami się już spotykałam - pampuchy, parowańce, buchty, bułki na parze... Wiem, że niektórzy jedzą je z mięsnym sosem, słyszałam też, że podawane są do kaczki, jednak u mnie zawsze występują w słodkiej wersji (najczęściej z owocowym sosem, same kluski mają neutralny smak). Świetnie sprawdzają się, jako przekąska czy słodki podwieczorek. Bardzo polecam do wypróbowania, ponadto przepis jest dietetyczny i z drobnymi modyfikacjami nadaje się nawet na redukcję. Mleko z nerkowców można zastąpić mlekiem krowim lub ciepłą wodą.

 

Składniki na 5 klusek:

-2 szklanki mąki (u mnie pół na pół orkiszowa razowa i pszenna graham)

-1 i 1/4 łyżeczki drożdży instant lub 25 g świeżych

-30 g orzechów nerkowca

-0,5 szklanki ciepłej wody

-łyżka oleju lub oliwy

 Orzechy zalać wrzątkiem i odstawić na pół godziny. Odcedzić, zmiksować w blenderze z ciepłą wodą, aby uzyskać mleczko o objętości jednej szklanki. Mąkę przesiać, dodać olej, ciepłe mleczko i drożdże (w przypadku świeżych najpierw zrobić roczyn). Wyrabiać ciasto przez kilka minut, aż stanie się gładkie i sprężyste. Odstawić na godzinę w ciepłe miejsce, do podwojenia objętości. Wyrośnięte ciasto podzielić na pięć części, z każdej uformować niewielką płaską kulkę (w czasie parowania znacznie urosną), odstawić jeszcze na 20 minut. Do szerokiego garnka wlać wrzątek na wysokość kilku centymetrów, na górze położyć dużą gazę i obwiązać ją sznurkiem przy brzegach garnka tak, aby pod ciężarem klusek gaza nie zapadła się. Układać kluski na gazie, przykryć pokrywką (uważając, aby nie stykała się z kluskami; nie odkrywać też pokrywki w trakcie) i parować partiami przez 15 minut. Studzić na kratce.

 

Sos:

-2 brzoskwinie  (ew. banany)

-0,5 szklanki truskawek

Brzoskwinie obrać, podzielić na cząstki, truskawki opłukać, wyciąć szypułki. Zmiksować.

20:01, superchick_27
Link Komentarze (12) »
6. Falafel

Znacie falafel? Ja do tej pory nie znałam i to że je zrobiłam było właściwie przypadkiem - namoczyłam wczoraj ciecierzycę, z myślą, że zrobię dziś kotlety, jednak nie pozwolił mi na to czas. A że o smażonych kulkach z surowej ciecierzycy czytałam już wcześniej, postanowiłam spróbować. Teraz już wiem, że są smaczne i niezwykle szybkie w przygotowaniu. Jadłam bez dodatków, ale myślę, że wspaniale komponowałyby się np. w tortilli z dodatkiem warzyw.

 

Składniki:

-0,5 szklanki suchej ciecierzycy

-cebula

-czosnek 

-sól, sos sojowy, majeranek, ostra papryka

-olej do smażenia

 Ciecierzycę namoczyć na noc, następnego dnia wypłukać, odlać wodę i osuszyć. Przepuścić wraz z surową cebulą przez maszynkę do mięsa lub zmiksować na gładką masę, przyprawić, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek. Na rozgrzany w rondlu olej, wrzucać uformowane z masy kulki. Smażyć ok. 5 minut na złoto-brązowy kolor. Gotowe odsączyć na papierowym ręczniku.

17:34, superchick_27
Link Komentarze (2) »
środa, 21 maja 2008
5. Naleśniki drożdżowe

Ubóstwiam drożdże za ich niesamowitą możliwość podwajania ilości bez przybytku masy (i kalorii) :). Dlatego też bardzo często goszczą one w mojej kuchni. Ponadto uwielbiam smak drożdżowych wyrobów - pizza, ciasto drożdżowe czy chociażby tytułowe naleśniki... Dla mnie bezporównywalnie lepsze niż z tradycyjnego ciasta. Nie wiem naprawdę, czy to zasługa przepisu, czy mojej miłości do drożdży. Wiem tylko, że jeśli lubicie naleśniki, musicie wypróbować koniecznie ten przepis.

 

Składniki:

-szklanka mąki pszennej (u mnie graham, ale może być też biała)

-szklanka ciepłej wody

-jajko

-łyżeczka oleju

-3/4 łyżeczki drożdży instant (Dr. Oetkera) lub 12 g świeżych

-szczypta soli

Zmiksować razem wszystkie składniki, w przypadku drożdży świeżych najpierw zrobić rozczyn. Odstawić ciasto na godzinę w ciepłe miejsce, do podwojenia objętości. Po tym czasie zamieszać delikatnie drewnianym patyczkiem, rozgrzać patelnię teflonową i smażyć naleśniki, tak samo jak tradycyjne (odwracać na drugą stronę, gdy z wierzchu zniknie surowe ciasto, a brzegi będą lekko odstawać). Naleśniki są niezwykle delikatne i nie da się ich przewrócić w powietrzu. Należy to zrobić, łapiąc brzeg naleśnika i pomagając sobie łopatką. Podawać z farszem słodkim bądź wytrawnym.

 

Farsz I:

-banan

-jabłko

-łyżeczka soku z cytryny, szczypta cynamonu

Obrane jabłko zetrzeć na tarce, odcisnąć sok (wypić :)) i zmiksować razem z bananem. Dodać sok z cytryny i cynamon.

 

Farsz II:

-papryka

-pomidor

-trzy pełne łyżki suchej soczewicy (u mnie czerwonej)

-sos sojowy, oregano, sól

Soczewicę ugotować we wrzątku ze szczyptą soli. Paprykę pokroić w kostkę, podsmażyć na odrobinie oliwy. Pomidora sparzyć, ściągnąć skórkę, pokroić i dodać do papryki, dusić do miękkości. Na końcu dodać ugotowaną soczewicę, przyprawić do smaku sosem sojowym i oregano.

 

Smacznego. 

14:49, superchick_27
Link Komentarze (10) »
niedziela, 18 maja 2008
4. Miodownik z masą owsianą

Przepis na miodownik znalazłam już jakiś czas temu, ale miałam obawy przed jego upieczeniem. Ciężko mi było wyobrazić sobie ciasto kruche z olejem... Wczoraj jednak przełamałam się i upiekłam je. Roboty było przy nim sporo, ale efekt całkowicie przeszedł moje oczekiwania! Ciasto rodem z "komunijnych" przekładańców, do tego słodki, choć bez dodatku cukru. Przepis na placki autorstwa Ani D. (wegedzieciak.pl), przy masie już improwizowałam ;). Bardzo polecam.

 

Miodownik:

-1/2 kg mąki pszennej graham

-1/2 szklanki miodu

-1/2 szklanki oleju

-łyżeczka sody

-łyżeczka proszku do pieczenia

-3 łyżki mleka roślinnego (np. sojowego, można użyć też zwykłego)

-kilka łyżek zimnej wody (lub więcej)

  Mąkę wymieszać z sodą i proszkiem do pieczenia, dodać olej i posiekać. Dodać miód, mleko i stopniowo wodę do uzyskania miękkiego ciasta. Ciasto podzielić na 5-6 części, z każdej uformować kulkę i cienko rozwałkować na placki o średnicy tortownicy. Każdy placek piec osobno w temp. 150°C przez 10-13 minut.

Masa:

-3/4 szklanki płatków owsianych

-3/4 szklanki rodzynek

-dwie szklanki wody

-garść daktyli

-kawałek laski wanilii (niekoniecznie)

-niecała szklanka orzechów nerkowca

  Nerkowce zalać wrzątkiem i odstawić na pół godziny. Płatki, rodzynki i daktyle wymieszać, przesypać do garnka, zalać wrzącą wodą, dodać przekrojoną wzdłóż laskę wanilii i gotować pod przykryciem przez 30 min., od czasu do czasu mieszając i w razie konieczności dodając wody. Zmiksować masę ręcznym blenderem. Namoczone orzechy zmiksować w blenderze z 1/2 szklanki wody. Powstałe gęste mleczko dodać do płatków owsianych i gotować razem nie dłużej niż 5 minut. Zdjąć z ognia i od razu przekładać masą placki, lekko dociskając.

Polewa:

-tabliczka gorzkiej czekolady

  Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, polać wierzch i boki ciasta.

Schłodzić w lodówce, najlepiej do następnego dnia, aż placki zmiękną.

 

Smacznego! 

13:27, superchick_27
Link Dodaj komentarz »
sobota, 17 maja 2008
3. Zapiekana soczewica w miseczkach

Niezwykle prosta, smaczna i szybka w wykonaniu przekąska. Kolory podstawowych warzyw i soczewicy można dowolnie zmieniać, uzyskując ciekawe efekty. W wersji czerwonej zamiast curry lepiej dodać słodką paprykę i odrobinę chilli, a przy zielonej - użyć ulubionych ziół.

Dla wielbicieli soczewicy i pieczywa na ciepło!

 

 Zapiekana soczewica w miseczkach:

-1/2 papryki (u mnie pomarańczowej)

-1/2 cebuli

-3 pełne łyżki suchej soczewicy (u mnie żółtej)

-łyżka oleju

-dwie żytnie bułki lub grahamki

-sos sojowy, sól, curry 

 Paprykę opłukać, wyciąć gniazdo nasienne, pokroić w kosteczkę, cebulę obrać i posiekać. Na patelni rozgrzać olej, dodać warzywa, chwilkę smażyć na niedużym ogniu, często mieszając. Wlać 1/2 szklanki wrzątku, dodać soczewicę, zmniejszyć ogień i dusić pod przykryciem przez 10-15 minut, do miękkości. Odparować resztę wody, przyprawić do smaku sosem sojowym, solą i curry.

Bułeczki przekroić w poprzek przy samym czubku, wnętrza wydrążyć, lekko skropić oliwą, nakładać do pełna farsz i przykryć czubkiem bułeczki. Zawinąć w folię aluminiową i zapiekać w nagrzanym piekarniku przez 20-25 minut.

 

 Smacznego!

20:13, superchick_27
Link Komentarze (3) »
piątek, 25 kwietnia 2008
2. Mleko sojowe i tofu

Chciałam, aby pierwsze przepisy, które pojawią się na tym blogu, były oryginalne i w pewien sposób wyjątkowe. Wczorajsze pierogi raczej do takowych nie należą (aczkolwiek były smaczne ;)), ale postaram się dzisiaj to zrekompensować

Tofu i mleko sojowe wbrew pozorą wcale nie są trudne do zrobienia. Do ich produkcji potrzeba naprawdę niewiele, z resztą sami się przekonacie. Warto spróbować, tym bardziej, że cena kupnego tofu i mleka jest dosyć wysoka, a smak jego nie równa nawet się do domowego. Mleka można używać tak samo jak zwykłego, z resztą podobnie rzecz ma się z tofu. Najlepiej smakuje na kanapkach czy pokrojone w kostkę dodane do sałatki. Przepis kuchareczki.

 

mleko sojowe

Mleko sojowe (3,5 litra):

 -35 dag suchej soi

Soję zalać wodą i odstawić na noc do napęcznienia. Rano odcedzić, przepłukać, wlać 3 szklanki świeżej wody i zmiksować na kremową masę.  W tym czasie, w dużym garnku zagotować 10 szklanek wody (2,5 litra), do wrzątku dodać zmiksowaną soję i wszystko razem doprowadzić do wrzenia. Powstanie wtedy piana, która podnosi się do góry. Aby opadła należy wlać troszkę zimnej wody. Należy powtórzyć tą czynność trzy razy. Wyłączamy gaz i przelewamy to do garnka przez sitko wyłożone gęstą gazą.

okara

Pozostałości soi na sitku nazywamy okarą (zdjęcie wyżej), która w stanie surowym jest niejadalna.  Natomiast odsączony płyn w garnku to właśnie mleko sojowe.

 

 tofu

Tofu:

-3,5 litra mleka sojowego

-cztery cytryny

Wycisnąć sok z cytryn (można dodatkowo przecedzić przez sitko), mleko doprowadzić do wrzenia, ściągnąć korzuch, wyłączyć gaz i od razu wlać sok, dokładnie mieszając. Odstawić garnek na 15 minut, aby mleko się ścięło i rozwarstwiło, nie należy więc go mieszać. Po tym czasie delikatnie przełożyć ser na sitko wyłożone gazą, zawinąć jej brzegi i przygnieść od góry czymś ciężkim. Po godzinie tofu będzie gotowe do spożycia! 

21:50, superchick_27
Link Komentarze (13) »
czwartek, 24 kwietnia 2008
1. Pierogi graham z pasztetem sojowym

Witam! To mój pierwszy wpis, trochę się stresuję, ale od czegoś w końcu muszę zacząć :). Może tak słowem wstępu... na blogu znajdziecie ilustrowane moimi zdjęciami (na razie kiepskimi) przepisy na dania zgodne z dietą wegetariańską. Chciałabym tym samym pokazać, że kuchnia bezmięsna także może być atrakcyjna i - co najważniejsze - smaczna.

Na pierwszy ogień pójdą więc pierogi. Bardzo proste i niezbyt pracochłonne danie ze względu na gotowy już farsz. Polecam oczywiście użyć pasztetu zrobionego samemu (na który już wkrótce dodam przepis), ale ostatecznie może być też kupny. Z podanych proporcji wychodzi 9 całkiem sporych i sycących pierogów :).

pierogi graham z pasztetem sojowym

Ciasto:

-szklanka mąki pszennej graham (typ 1850)

-szczypta soli

-ok. 1/3 szklanki gorącej wody

Mąkę razem z solą przesiać, wlewać powoli wodę i zagniatać ciasto, aż do zbicia się w kulę i połączenia składników.

 

Farsz:

-250 g pasztetu sojowego (najlepiej własnej roboty)

Ciasto na pierogi cienko rozwałkować, wycinać szklanką krążki, na środek każdego nakładać ok. dwóch łyżeczek pasztetu, dokładnie sklejać brzegi. Gotowe pierogi przykryć ściereczką, aby nie obeschły. W dużym płaskim rondlu zagotować wodę z dodatkiem soli i oliwy, wrzucać partiami pierogi i gotować do 4 minut na wolnym ogniu. Odcedzone polać oliwą.


Smacznego!

pierogi graham z pasztetem sojowym

20:13, superchick_27
Link Komentarze (2) »
1 , 2